“Rozwój osobisty to nie cel, ale podróż” Jim Rohn
Rozwój osobisty jest w moim życiu bardzo ważny. Jest to jedna z pięciu wartości, które prowadzą mnie przez życie i nie pozwalają osiąść w miejscu.
Jestem z tych ciekawskich, otwartych, niespokojnych umysłów, które chcą wiedzieć, cały czas mieć nowe informacje, uczyć się nowych rzeczy.
Ostatnie studia podyplomowe zrobiłam trzy lata temu. Czas minął, a ja owszem uczyłam się nowych rzeczy, brałam udział w warsztatach różnego rodzaju, webinarach i innych prelekcjach.
Wzięłam udział w pięciotygodniowym projekcie #Google i #SGH “Umiejętności jutra AI 2.0” i to było niezwykle ciekawe doświadczenie. Zdałam egzamin i otrzymałam certyfikat. A umiejętności zostaną ze mną na zawsze. Owszem wiem, że to nie jest koniec, bo AI cały czas idzie do przodu, ale solidne podstawy już mam.
Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie wynalazła niezwykłego kierunku studiów, który od samego początku mnie zainteresował i stwierdziłam, że muszę w to iść.
Tym kierunkiem okazała się “Arteterapia z elementami psychoterapii”. Terapia poprzez sztukę. To raczej nic nowego, bo wielu ludzi w sztuce odnajduje spokój, reset, a wręcz postrzegają to jako swego rodzaju medytację. I ja się z tym zgadzam, ponieważ malowanie bardzo mnie odpręża, pisanie też ma tę magiczną moc.
Jestem już po pierwszym zjeździe. Mieliśmy Choreoterapię, która okazała się bardzo wymagająca, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Chyba jeszcze nigdy nie otworzyłam się tak bardzo przed obcymi w sumie ludźmi, dopiero co poznanymi.
To doświadczenie zostanie ze mną na zawsze. Taniec terapeutyczny nie wygląda ładnie, nie ma konkretnych kroków, tańczysz jak czujesz, wyrażasz siebie, a to jest dość trudne doświadczenie, kiedy wokół masz dopiero poznane osoby i nie wiesz co sobie o tobie pomyślą.

Na początku myśli było mnóstwo, włączyła się analiza i obawa. Obawa o ocenę, czy dam radę, czy potrafię, czy odblokuję się na tyle, żeby naturalnie wejść w ten proces. I było cudownie. Polecam każdemu. A ja z ciekawością i odwagą czekam na kolejne zajęcia.

Wychodzę z założenie, że nasz mózg to najpotężniejsza inwestycja i powinniśmy cały czas w niego inwestować. Kiedy myślimy, uczymy się nasz mózg pracuje na podwyższonych obrotach, to nasz organizm się nie starzeje.
To niesamowite jak ważne jest utrzymywanie mózgu w dobrej kondycji. Rozwój i ciągłe poznawanie nowych rzeczy powinny być dla każdego jak powietrze. To odżywia nasz mózg. Uczenie się, czytanie, łamigłówki, zapamiętywanie, krzyżówki to ćwiczenia, które są nam potrzebne.
W dzisiejszych czasach dbamy o ciało, o fizyczność, o to jak wyglądamy, jakie mamy mięśnie, co jemy, ale zapominamy o tym, co mamy w głowie. A to jest przecież najważniejsze. To tam zachodzą najważniejsze procesy dla naszego organizmu.
To wszystko jest ze sobą powiązane. Oprócz dbania o naszą powierzchowność, zacznijmy dbać o nasz mózg. Chłońmy jak najwięcej potrafimy. Bądźmy ciekawi świata. Uczmy się nowych rzeczy.
Zacznij czytać, interesować się nowymi rzeczami. A może masz jakiś interesujący cię temat, ale zawsze masz wymówki, żeby tego nie zgłębiać? Spróbuj poszukać na interesujący cię temat informacji w internecie, a może znajdziesz literaturę w bibliotece lub w księgarni. Wygospodaruj pięć, dziesięć minut dziennie i poczytaj o tym. Naprawdę warto.
A ja mogę powiedzieć ci tylko jedno “JESTEŚ TEGO WARTA”! 🙂
Cudowności 🙂


