Marzenia się spełnia,  Moje książki

Spotkania autorskie w przedszkolu.

Witajcie drodzy czytelnicy,

wspominałam Wam, że wiele się dzieje, jeśli chodzi o „Przyjaciółki z podwórka”. Imprezy rodzinne w ogrodzie śremskiego Ośrodka Kultury spowodowały, że jestem trochę bardziej rozpoznawalna i dzięki temu zgłaszają się do mnie przedszkola, chcące zorganizować spotkania autorskie. W tym tygodniu uczestniczę w takich spotkaniach, w różnych grupach wiekowych, w Przedszkolu Kinderki w Śremie.

https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fjola.matuszewska883r%2Fposts%2F10217267715159663&show_text=true&width=500

Mam nadzieję, że niebawem będę mogła odwiedzić również inne przedszkola, chętne do poznania „Przyjaciółek z podwórka” i ich przygód. Bardzo cieszy mnie możliwość poznania z dziećmi, porozmawiania z nimi na temat książek, wyobraźni, tego jak to u mnie było i jest. Chcę zachęcać do czytania, nie tylko moich książek, ale w ogóle czytania. Sama zauważyłam, że czytając Poli codziennie wieczorem przed snem, mam z Nią lepszy kontakt, to nasz rytuał, który na stałe wszedł do planu naszego dnia. Ostatnio Pola zaczęła również sama czytać „Przyjaciółki z podwórka”, które leżą na stoliku przy Jej łóżku. Zauważyłam, że lubi wracać do tych pierwszych części, mimo, że czytała je już kilka razy. Cieszę się, że zaczęła sama sobie czytać, że zaszczepiłam w Niej tą miłość do książek. Dla mnie to miód na serce.

Niestety słyszę dość często od dzieci, że rodzice nie czytają. Usłyszałam nawet, że nie ma w domu książek! To mnie dopiero zaskoczyło. Drodzy rodzice! Wiecie, że dzieci zdradzają to, co w domu się dzieje, że bardzo chętnie opowiadają co robią rodzice, a czego nie robią. Poświęćcie swoich pociechom choć chwilę na przeczytanie strony, dwóch, wieczorem przed spaniem. Zobaczycie jak dzieci zareagują. Sami zauważycie jak zaczynają z Wami rozmawiać, jak Wasze relacje się poprawią. Ja rozumiem, że zmęczenie, że po pracy nie ma sił. Ale warto czytać!

Rozwijacie dzięki temu wyobraźnię dziecka, pokazujecie mu inny świat. Mówi się, że coraz mniej ludzi czyta i to jest niestety prawda, ale ja chcę to zmienić. Są w końcu organizowane takie akcje jak „Cała Polska czyta dzieciom”, które mają uświadomić jak ważne jest czytanie dzieciom, już od najmłodszych lat.

Moim marzeniem jest, żeby dzieci czytały moje książki tak chętnie, jak „Harrego Pottera”. Bardzo chciałabym zobaczyć takie kolejki przed księgarniami, jak to było na całym świecie, kiedy wychodziła każda kolejna część przygód „Harrego Pottera”. Marzę, żeby wszędzie były dostępne „przyjaciółkowe” gadżety, które bardzo chciałabym wprowadzić do sprzedaży. Chciałabym zobaczyć dzieci ubrane w bluzeczki z „Przyjaciółkami”. Chcę, żeby dzieci identyfikowały się z postaciami z moich książek, żeby chciały być tak dobre i przyjazne, żeby zobaczyły wartość przyjaźni, uczciwości, szacunku do drugiego człowieka.

Wracając do spotkań autorskich, długo zastanawiałam się co powinno być na takim spotkaniu, żeby było ciekawie, żeby dzieci się nie nudziły, nie zaczęły się kręcić, rozmawiać. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe. Dzieci są szczere do bólu. Usłyszysz od wejścia wszystko, co im się nie podoba. Było kilka dzieci, które od początku były sceptycznie nastawione. Ja jednak wytrwale tłumaczyłam, opowiadałam, zadawałam pytania i powoli ta bariera niechęci zaczęła pękać. Zaczęły się pomysły, pytania. „Buntownicy” zaczęli interesować się co dzieje się w tych książkach i o czym mogą w nich poczytać.

Staram się na spotkaniu opowiedzieć dzieciom jaka jest historia moich książek. Mówię o Poli, głównej bohaterce, a mojej córce, o historii tajemniczego tunelu. Opowiadam jak to się zaczęło, jak wygląda proces pisania, co dalej dzieje się z tym tekstem. Zawsze ciekawi mnie jakie dzieci mają pomysły, dokąd one udałyby się tajemniczym tunelem, gdyby miały taką możliwość. Wierzcie mi, że odpowiedzi jest mnóstwo, przeróżnych, zaskakujących.

Dzieci bardzo cieszą się na kolorowanki, które im zawsze rozdaję, żeby mogły same, według własnego uznania, pokolorować świat przyjaciółek. Do tego mam krzyżówki, które stworzyłam, żeby zachęcić dzieci do uważnego czytania, a później wypełnienia krzyżówek prawidłowymi hasłami. Każda część ma swoją krzyżówkę.

Wprowadziłam też dla starszych dzieci, zabawę w głuchy telefon, gdzie zdradzam jakąś tajemnicę z kolejnej części, która jeszcze nie została wydana. Dodatkowo jest zabawa z odgadywaniem literek pisanych na plecach innej osoby, a ta osoba musi je odgadnąć i napisać na kartce. Literki układają się w hasło. Podczas spotkania czytam też pierwszą część. Lubię to robić i patrzeć na dzieci, jak słuchają z ciekawością. Dzieci mogą też nabyć książki, a ja przy okazji podpisuję je im na pamiątkę.

Widzę ile radości dają mi te spotkania. Dzięki nim dostaję wiatr w żagle. Dziś pomyślałam, że moje życie byłoby bardzo smutne, gdybym po utracie pracy nie postanowiła pisać i rozwijać się w tym kierunku. Książki to moja pasja, dzięki nim czuję, że żyję. Kontakt z ludźmi daje mi niewiarygodne spełnienie. Dzieci dostarczają mi tylu wspaniałych emocji, tworzę dla nich z ogromną przyjemnością. Przy okazji pielęgnuję też swoje wewnętrzne dziecko. Uruchamiam takie części mojej osobowości, o których nie wiedziałam. Odkrywam siebie na nowo. Zaskakuję siebie i moich najbliższych. Moja wyobraźnia zdaje się być niczym nieograniczona. Czy może być coś piękniejszego?

Zapraszam Was do mojego sklepu po jedną część z serii „Przyjaciółki z podwórka” lub po cały pakiet.

http://sklep.jestemtegowarta.pl/produkt/pakiet-3-czesci-ksiazek-przyjaciolki-z-podworka/

Kolejna, czwarta już część o magicznych przedmiotach, już niebawem ujrzy światło dzienne. Będę informować na bieżąco.

Bądźcie ze mną, trzymajcie kciuki, udostępniajcie i polubiajcie moje pisanie na FB/IG na profilu @jestem_tego_warta

Teraz wiem, że wszystko dzieje się po coś, że to moja droga, że…

…JESTEM TEGO WARTA 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *